Nawigacja
Strona Główna
O mnie
Jak pomóc?
Dostosowanie samochodu
Podziękowania
Pomogli
Galeria
Polecane strony
Do pobrania
Kontakt
1%
POMOGĘ W ROZLICZENIU PIT W ZAMIAN ZA 1% PODATKU!

OSOBY ZAINTERESOWANE PROSZĘ O KONTAKT.


Image and video hosting by TinyPic
Klikaj-pomagaj!
PAJACYK=

Online
O mnie
KIM JESTEM?


Nazywam się Kasia Machowska, mam 34 lat i pochodzę z Wrocławia. Jestem osobą ze znacznym stopniem niepełnosprawności i poruszam się na wózku inwalidzkim. Od urodzenia choruję na ciężką postać Polineuropatii czuciowo-ruchowej, rzadką chorobę powodującą degenerację nerwów obwodowych. Pomimo swojej niepełnosprawności i wielu barier jakie na co dzień napotykam zawsze staram się żyć jak najaktywniej i patrzeć na jaśniejszą stronę życia:) Znajomi mówią, że doskonale utożsamiam się ze swoim znakiem zodiaku-baranem. Czyżby?;)


STUDIA I INNE FORMY AKTYWNOŚCI CZYLI KTO NIE DĄŻY DO RZECZY NIEMOŻLIWYCH NIGDY ICH NIE OSIĄGNIE


W 2008 roku obroniłam tytuł magistra na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, zaś w 2010 ukończyłam dodatkowo studia podyplomowe o kierunku rachunkowość na macierzystej uczelni. Lubię aktywność, dlatego też już w czasie studiów włączyłam się w działalność Klubu Studentów Niepełnosprawnych. Życie nie polega na tym, aby tylko brać, ale żeby dać też coś z siebie, dlatego w chwili obecnej pomagam też jako wolontariuszka w fundacji "Lepsze dni".


BARIERY-(NIE)DO POKONANIA?


W tym miejscu większość z Was pomyśli, że jakoś sobie radzę, że skoro ukończyłam studia to jestem też w stanie zarobić na własny samochód, który większość z Państwa traktuje jako wykwintny przedmiot. Niestety w rzeczywistości nie jest to takie proste.

Idąc na studia(które nie szczędziły w barierach) pragnęłam pogłębić swoją wiedzę, ale tym samym zrównać swoje możliwości zawodowe. O ile to pierwsze się udało, o tyle to drugie już nie do końca. Problemy z transportem, które w czasie studiów udało się rozwiązać poprzez zamieszkanie w akademiku tuż obok uczelni, okazują się nie do pokonania jeśli chodzi o codzienne dojazdy do pracy. Mieszkam na obrzeżach miasta i przystosowany autobus mam średnio co 1h. Jest to tylko jeden z problemów =>zawsze można postać na przystanku i odczekać, aż wymarzony-(szczególnie w zimie:))- autobus podjedzie. Drugi związany jest z tym, iż na co dzień poruszam się na wózku elektrycznym, który nie radzi sobie z problemem przebicia przez śnieg(niestety nie ma opon zimowych jak w samochodach:) ) zakopując się i ślizgając. Wózek ten musi mieć płaskie podłoże, nie jest w stanie pokonać wyższych krawężników, które nie są aż tak dużym problemem(zawsze bowiem znajdzie się inną drogę), jak wysokie schodki, których wokół nas jest masa, a których Państwo często nie dostrzegacie(byłby do pokonania zwykłym wózkiem, którym niestety nie dam rady dojechać). W chwili obecnej pracuję zdalnie w firmie Otto Polska. Zawsze jednak byłam przeciwniczką wszelkiej izolacji społecznej i dlatego też chciałabym móc w przyszłości więcej pracować w firmie integrując się zawodowe, ale i społecznie ze swoimi współpracownikami.


POCZĄTEK DROGI DO MOBILNOŚCI...


Wszystkie opisane wyżej trudności spowodowały więc, że podjęłam się kolejnego wyzwania w celu ich pokonania, a tym samym zwiększenia swojej mobilności. W sierpniu 2009 roku udało mi się zrobić kurs i z sukcesem zdać prawo jazdy. I nawet mocny czterokończynowy niedowład mi w tym nie przeszkodził, gdyż "moje bariery są moim wyzwaniem".

Dla wielu z Was cel na jaki zbieram, wydawać może się błahy. Jednak dla mnie dostosowany samochód to nie dobro luksusowe, to narzędzie do zwiększenia swojej aktywności zawodowej i społecznej. Ułatwione byłyby moje dojazdy do pracy, możliwa byłaby większa aktywność w fundacji, ale przede wszystkim bezproblemowy dojazd na codzienną niezbędną przy chorobie mięśni rehabilitację, ale też tą w innych miejscowościach w postaci turnusów rehabilitacyjnych czy sanatoriów(niestety zarówno polskie koleje, ale też polski PKS nie może się tu pochwalić uwzględnieniem potrzeb osób niepełnosprawnych). To z kolei jest krokiem do osiągnięcia większej samodzielności i niezależności. A właśnie o to całe życie walczę!

Jednakże zdobycie prawa jazdy stanowił tylko pierwszy krok do większej mobilności. Drugim jest zakup przystosowanego samochodu, który w chwili obecnej pozostaje tylko szczytem moich marzeń. Do niedawna na pomoc w zakupie samochodu dla osoby niepełnosprawnej można było się starać w ramach programu PFRON "Sprawny dojazd". Obecna polityka funduszu w zakresie rozdysponowania środków na konkretne programy celowe nie przewiduje powrotu do wspomnianego programu.


ILE TO KOSZTUJE?


Ze względu na mocną niesprawność wszystkich kończyn(dolnych i górnych), koszt zakupu samochodu z odpowiednim dla mnie dostosowaniem wynosi co najmniej 70 tyś zł. Wiąże się to z niezbędną automatyczną skrzynią biegów, największym na rynku wspomaganiem kierownicy dla osoby niepełnosprawnej(zbyt słaba siła w dłoniach), przełożeniem gazu i hamulca do prawej ręki oraz jeśli fundusze pozwolą zamontowaniem platformy, która wprowadziłaby mi wózek na tylne siedzenia(koszt ponad 20 tyś zł). Dla zobrazowania jak duże są to koszty w zakładce "Dokumenty" załączyłam wycenę dokonaną przez firmę Efektor Sp.z.o.o. Widzicie, więc Państwo, że znaczny koszt dostosowania powoduje, iż nie mogę kupić tzw. "gruchotka". Nie potrzebuję samochodu nowego, ale takiego który za rok nie odmówi posłuszeństwa, zabierając mi ponownie mobilność, ale też marnując Państwa pieniądze.


 
FACEBOOK
POLUBISZ???



Powiadom innych:

dodajdo

Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika! Wrzuć w Gwar Wyczaj to! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg!
Info

Fundacja Normalna Przyszłość.

Nr KRS: 0000197482
Al. Stanów Zjednoczonych 53/pok. 421
04-028 Warszawa
Nr rachunku bankowego: 13 1440 1299 0000 0000 1079 3998

Z dopiskiem: "dla Katarzyny Machowskiej"


55,371 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.
 


Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | okazjanazakupy.pl